8 rzeczy, które sprawdzasz, zanim dasz pieniądze.
Ostatnie pięć minut przed podpisem jest najważniejsze w całym procesie.
Osiem punktów, które decydują o tym, czy zakup jest bezpieczny. Przy każdym mówimy, co wpisać i czego nie akceptować.
Siebie: imię i nazwisko, dokładny adres i PESEL albo numer dokumentu tożsamości. Wszystko musi się zgadzać z dowodem osobistym — razem z numerem mieszkania i kodem pocztowym.
Kupujący:
Anna Kowalska
ul. Lipowa 14 m. 7
05-500 Piaseczno
PESEL 002401XXXXX
W umowie wystarczy jeden z nich. PESEL jest wygodniejszy, bo jednoznacznie wskazuje osobę. Numer dowodu wpisujesz wtedy, gdy nie chcesz podawać PESEL-u — oba warianty są w porządku.
Te dane trafiają potem na wniosek o rejestrację i do deklaracji PCC-3. Literówka w nazwisku albo w adresie wraca jako wezwanie do poprawki — a na to schodzi część z 30 dni, które masz na rejestrację.
Nie zostawiaj tego pola na później i nie pozwól, żeby ktoś wypełnił je za Ciebie. Podpisujesz się pod danymi, które widzisz — czytelnie, imieniem i nazwiskiem, nie parafką.
Osobę, która jest właścicielem auta w dowodzie rejestracyjnym. Nie „kolegę, który przyjechał z autem” i nie handlarza, jeśli w dowodzie stoi ktoś inny.
Sprzedający:
Marek Nowak
ul. Polna 3
96-100 Skierniewice
PESEL 008712XXXXX
Jeśli w dowodzie rejestracyjnym widnieje dwóch właścicieli, na umowie typowo potrzebne są podpisy obu — albo pełnomocnictwo dla osoby, która podpisuje sama. Ustal to, zanim dojedziesz na miejsce.
Kupujesz auto i podpisujesz umowę z człowiekiem, a nie z ogłoszeniem. Warto też zapytać wprost, czy auto nie jest w leasingu, w zastawie albo pod zajęciem — i zapisać odpowiedź w punkcie 7.
Jeśli w dowodzie jest współwłaściciel, a na miejscu jest tylko jeden z nich, nie podpisuj w pośpiechu. W większości przypadków potrzebny jest podpis drugiej osoby albo notarialnie potwierdzone pełnomocnictwo.
Auto: markę, model, typ, rok produkcji i numer rejestracyjny. Wszystko z dowodu rejestracyjnego, nie z ogłoszenia — ogłoszenie bywa skrótem myślowym, dowód jest dokumentem.
Marka i model: Volkswagen Golf
Typ: 1K
Rok produkcji: 2012
Nr rejestracyjny: WX 1234A
Te dane wędrują do wniosku o rejestrację pojazdu. Niezgodność choćby w jednym znaku numeru rejestracyjnego oznacza zwykle drugą wizytę w wydziale komunikacji.
Zanim wpiszesz dane, połóż dowód rejestracyjny obok auta. Numer rejestracyjny, marka i model muszą się zgadzać jednocześnie w dowodzie, na tablicach i w umowie.
17 znaków numeru VIN — wielkimi literami, bez spacji i bez myślników. Ten sam numer musisz zobaczyć w trzech miejscach: w dowodzie, na tabliczce i na nadwoziu.
VIN: WVWZZZ1JZXW000001
17 znaków · bez spacji
bez myślników
Wszystkie trzy muszą być identyczne co do znaku. To najprostszy test, czy auto jest tym, za które się podaje.
Po numerze VIN sprawdzisz historię pojazdu, przebieg z badań technicznych i to, czy auto nie było kradzione albo poważnie rozbite. To jedyny identyfikator, który zostaje z autem na zawsze.
Niezgodność VIN to najpoważniejszy sygnał w całym zakupie. Nie wpłacaj pieniędzy i nie podpisuj umowy, dopóki różnica nie zostanie wyjaśniona dokumentami — nie tłumaczeniem „tak wyszło z fabryki”.
Pełną kwotę, którą realnie płacisz — cyframi i słownie. Obie wersje muszą być identyczne co do złotówki, inaczej umowa robi się niejasna.
Cena: 18 500 zł
słownie: osiemnaście tysięcy
pięćset złotych 00/100
Od kwoty z umowy liczy się PCC — typowo 2%, jeśli nie korzystasz ze zwolnienia. Deklarację PCC-3 składasz w ciągu 14 dni od daty na umowie, więc ta kwota ma drugie życie w urzędzie.
Zaniżona kwota nie jest oszczędnością. Utrudnia dochodzenie roszczeń, zaniża podstawę podatku i bywa podstawą do korekty. Jeśli sprzedający nalega na niższą kwotę — to sygnał, żeby się wycofać.
Dzień, miesiąc, rok i miejscowość, w której faktycznie podpisujecie umowę. Data to nie formalność — od niej liczą się wszystkie terminy po zakupie.
Piaseczno, 14.03.2026
ta sama data przy podpisach
obu stron
Wpisz prawdziwą datę. Jeśli terminy Cię gonią, lepiej zarejestrować auto wcześniej niż przesuwać datę na umowie — fałszywa data bywa problemem większym niż spóźnienie.
Nie zostawiaj daty pustej i nie zgadzaj się na „dopiszemy, jak się dogadamy”. Bez daty nie wiadomo, od kiedy biegną terminy, a Ty nie masz czym udowodnić, kiedy kupiłeś auto.
Sprzedający oświadcza, że auto jest jego, jest wolne od obciążeń i że mówi prawdę o przebiegu oraz stanie. Ty oświadczasz, że znasz stan techniczny auta.
Zapytaj wprost o wypadki, naprawy blacharskie, zalanie, wymianę silnika i korektę licznika. Odpowiedź zapisz w oświadczeniu — „nie wiem” też jest informacją i też warto ją mieć na papierze.
Oświadczenia to Twoje główne zabezpieczenie po zakupie. Umowa bez nich nie mówi nic o tym, co sprzedający wiedział o aucie przed sprzedażą.
Oświadczenie o braku wad ukrytych nie jest gwarancją, że nic się nie zepsuje, ani obietnicą prawną. To zapis tego, co sprzedający wiedział. Dlatego wpisujcie konkrety, a nie ogólniki.
Swoje podpisy i podpisy sprzedającego — na dwóch egzemplarzach umowy. Jeden egzemplarz zostaje u Ciebie, drugi u sprzedającego.
Każda strona zostaje z własnym oryginałem. Twój egzemplarz jest dowodem zakupu: pokazujesz go przy rejestracji i przy PCC-3, a gdy pojawi się spór — w reklamacji.
Podpisana umowa w dwóch egzemplarzach to dowód, że auto jest Twoje. Bez niej nie zarejestrujesz pojazdu i nie rozliczysz PCC-3 — zostaje Ci tylko słowo sprzedającego.
Nie oddawaj pieniędzy przed podpisaniem obu egzemplarzy i nie zostawiaj sprzedającemu obu sztuk „do podpisania w domu”. Umowa działa wtedy, gdy każda strona ma podpisany oryginał.
Ostatnie pięć minut przed podpisem jest najważniejsze w całym procesie. Odhacz punkty na telefonie — postęp zapisuje się w przeglądarce, a możesz też wydrukować samą listę i zabrać ją na miejsce.
Ostatnie pięć minut przed podpisem jest najważniejsze w całym procesie.
Te same klucze co na stronie głównej — odhaczone punkty liczą się wspólnie.
Wydrukuj wzór, wpisz dane w domu i zabierz na miejsce dwa egzemplarze.